Rozmowa z fizjoterapeutą Wojciechem Reszke

29 kwietnia 2020

Co sprawiło, że wybrał Pan fizjoterapię?

W przeszłości jedna wizyta u fizjoterapeuty sprawiła, że moja dolegliwość bólowa, z którą mierzyłem się przez parę miesięcy, zniknęła. Sprawiło to, że zawód ten wiele zyskał w moich oczach. Od zawsze chciałem wybrać zawód medyczny, a moje doświadczenia z przeszłości przekonały mnie do pójścia w tym kierunku.

Jak bardzo rehabilitacja pomaga w odzyskaniu sprawności?

Jest ona niezastąpionym i kluczowym elementem powrotu do zdrowia pacjentów pooperacyjnych. Stanowi ponadto świetną alternatywę, często o większej skuteczności, dla leków przeciwbólowych i przeciwzapalnych.

Jak dużo zależy od pacjenta w procesie rehabilitacji?

Udział pacjenta w procesie rekonwalescencji jest ogromny. Modyfikacja stylu życia, czy systematyczność w wykonywaniu zadanych „prac domowych” ma znaczy wpływ na czas przebiegu oraz uzyskany efekt końcowy rehabilitacji.

Co jest najczęstszą przyczyną urazów Pana pacjentów?

Zdecydowanie są nimi skrajności. Przykładem może być podjęcie intensywnego wysiłku fizycznego bez wcześniejszego przygotowania. Należy też pamiętać, że organizm ludzki nie jest przystosowany zarówno do wielogodzinnego siedzenia przez lata, jak i do skrajnie wyczerpujących treningów.

Czy zdarza się, że pacjent bagatelizuje pierwsze objawy zmian, przychodząc do fizjoterapeuty dopiero gdy ta staje się bardzo uciążliwa?

Bardzo często. Nadal powszechnie twierdzi się, że wiele dolegliwości da się „rozchodzić”. Przyjście do fizjoterapeuty w późniejszym czasie wiąże się z wydłużonym czasem powrotu do zdrowia. Pamiętajmy też, że dysfunkcyjna struktura rzutuje niekorzystnie na pozostałe.

Czy ma Pan jakąś radę dla obecnych i przyszłych pacjentów?

Postarajmy się znaleźć złoty środek i pamiętajmy, że to, co robimy teraz, przekłada się na nasze zdrowie w przyszłości.